Etyka zawodu

Etyka zawodu tarocisty i wróżbity

Wraz z rozwojem i postępem społeczeństwo specjalizuje coraz to nowsze funkcje i role, i tak jak żywy organizm wytwarza nowe tkanki, które pomagają utrzymać homeostazę – równowagę całości.

Etyka – postępowanie moralne jednostki, lub społeczności zgodne z określonymi normami. Etyka stara się opisać i wyjaśnić przyjęte zasady moralne z punktu widzenia powinności lub wartości charakteryzujących ludzkie postępowanie. /Antoni Podsiad – Słownik Terminów i Pojęć Filozoficznych/

Wraz z rozwojem i postępem społeczeństwo specjalizuje coraz to nowsze funkcje i role, i tak jak żywy organizm wytwarza nowe tkanki, które pomagają utrzymać homeostazę – równowagę całości. Żywy organizm pnąc się po szczeblach ewolucji biologicznej i wyodrębniając nowe funkcje tkanek zwiększa swoje szanse na przetrwanie. Z czasem wyspecjalizowana funkcja społeczna staje się zawodem, posiada tradycje, wiedzę i etykę. Osoby oddane własnej pracy dokonują systematyzacji zdobytej wiedzy i doświadczeń, a poprzez obronę własnej działalności rozumieją współdziałanie i podnoszenie jakości wytwarzanych produktów i usług. Klasyczna psychoterapia to 3-godzinne spotkania w tygodniu przez okres dwóch lat. Kto w dzisiejszych czasach, które cechuje szybkie tempo życia ma czas na taką formę pracy nas sobą? Naturalnie kształtuje się potrzeba silniejszych i szybszych metod dających wgląd w podświadomość i wskazówki do pracy nad sobą. Stąd też coraz to nowsze metody terapeutyczne i zainteresowanie filozofią wschodu, której odpowiedzi na pytania egzystencjalne wydają się wielu osobom bardziej czytelne niżeli te, które znajdują w rodzimej religii.

Opierając się o piramidę potrzeb A. Maslowa możemy dokonać systematyzacji zawodów oraz istniejących funkcji i ról społecznych będących odpowiedzią na potrzeby jednostki. W fundamentach znajdziemy zawody dające nam możliwość przeżycia i przetrwania.. Na szczycie zaś znajdziemy funkcje i role odpowiadające na tzw. potrzeby duchowe jednostki ludzkiej. Ściślej, jest to potrzeba samorealizacji, spełnienia poprzez realizacje celów i wykorzystanie swoich potencjałów oraz samotranscendencja – potrzeba przeżywanie szczytowego doświadczenia. Role i funkcje społeczne opisuje sam tarot gdzie znajdziemy: Maga – rzemieślnika, konstruktora, artystę. Kapłankę – odtwórcę, wykonawcę. Cesarzową – specjalistę, Cesarza – decydenta, polityka, Kapłana – nauczyciela psychoterapeutę, Eremita – nauczyciela duchowego.

Każda grupa zawodowa z czasem wytwarza własne tradycje, podnosi jakość usług i stara się chronić swoich praw przed oszustami i hochsztaplerami, a przede wszystkim tymi osobami, które działają na rzecz złego imienia danego zawodu. Nie jesteśmy w stanie ocenić kompetencji tarocisty nie znając tajników pracy z tarotem, stad możliwość manipulacji i nadużyć. Aby zachować i unormować postawę i zasady pracy danej specjalności powstaje zbiór zasad postępowania, praw i obowiązków – kodeks etyczny. Przestrzeganie zasad kodeksu etycznego to jedyna droga, aby ocenić jakość pracy usługodawcy na podstawie szczątkowych informacji np.: obiegowych opinii. Kompetencje tarocisty możemy sprawdzić zadając mu proste pytania lub obserwując jego postępowanie i sposób prowadzenia kontaktu od pierwszych chwil spotkania czy już nawet rozmowy telefonicznej.

Poniżej chciałbym przytoczyć pięć głównych zasad etycznych, który obowiązują wszystkie osoby posługujące się tarotem. Przy ich wyborze nie kieruje się ich ważnością z uwagi na konsekwencje wynikające z ich łamania lecz przydatności dla wyboru dobrego doradcy.

1) bezwzględnie zakazuje się pracy na czas
Barbara Antonowicz–Wlazińska, autorka książki „Tarota Intuicyjny” jest zdania ze seans z tarotem nie powinien trwać więcej niż 45-60 minut w powodu trudności utrzymania przez pytającego uwagi. Ten pogląd wydaje się właściwy dla seansów terapeutycznych gdzie klienta zmuszony jest do mówienia i kojarzenia. Faktem jest, że trudno jest utrzymać uwagę i zapamiętać wszystko, co jest wypowiadane podczas 2-3 godzinne seansu. Dobrze poprowadzone spotkanie ma swój charakterystyczny rytm ustalony losowaniem i wykładaniem kart. Niezbyt długie zatrzymywanie się przy jednej dziedzinie pomaga zachować koncentracje przy następnej. Tak prowadzony seans może trwać bardzo długo szczególnie, jeśli klient wraz z nami będzie rozwiązywał tarotowe rozkłady poszukując zależności. Ponadto profesjonalista nie zapomina o właściwym podsumowaniu w końcowej części spotkania.

2) ustalenie kontraktu: tematu spotkania, zakresu możliwych pytań
Skandaliczne jest pobieranie opłaty za jedno pytanie i windowanie wysokości honorarium w trakcie spotkanie za dodatkowe rozkłady. Ilość rozkładów to kwestia techniki pracy. Pytający powinien płacić za uzyskanie odpowiedzi w tematach, z którymi przychodzi lub przy ujęciu ogólnym. Ponadto, nigdy na jednym pytaniu się nie kończy, a dziedziny i ich wzajemne wpływy łączą się. Uczciwie jest określić temat spotkania i minimalny czas potrzebny na przeprowadzenie seansu oraz koszt.

3) jasne podanie wysokości honorarium
Wysokość honorarium to indywidualna sprawa każdego tarocisty. Ważne jest, czy tarocista od początku klarownie wycenia swoją prace i jasno przedstawia wysokość honorarium swojemu klientowi. Kwestia ceny jest już sprawą pomiędzy nimi. Wysokość honorarium powinna być podana podczas ustalenia kontraktu lub przed seansem. Płacimy za prace a nie za czas.

4) notatka z wylosowanych kart wraz z pytaniami (bez interpretacji) na życzenie pytającego.
Każdy pytający powinien mieć możliwość konsultacji usłyszanej interpretacji u innego specjalisty. Jest to możliwe tylko po zapisaniu rozkładu (pytań) i wylosowanych kart u innego tarocisty. Nie powinniśmy liczyć na to, że u drugiej osoby pojawią się te same karty gdyż tendencja może zmienić się pomiędzy spotkaniami.

5) mówienie o rzeczach obiektywnie negatywnych typu: śmierć
W przypadku wróżbitów nie powinno się informować pytającego o negatywnych elementach prognozy, jeśli pytający nie zapyta o nie sam lub nie wyrazi zgody. W przeciwnym razie zawsze brana jest odpowiedzialność za drugą osobę. Tarocista natomiast może tą decyzje podjąć sam, czego nie uzależnia od swojego pukntu widzenia, lecz od umiejętności odczytania z rozkładu możliwości odwrócenia negatywnej tendencji, jak również dobrego kontaktu z klientem, który daje gwarancje, że porada zostanie przyjęta i zrozumiana przez pytającego. Może to jednak okazać się bardzo trudne.

6) Niedopuszczalne jest utwierdzanie pytającego w poglądzie o nieodmienialności i nieodwracalności losu, wraz z podawaniem, że podstawą wiarygodności jest fakt sprawdzania się wszystkich głoszonych przez niego przepowiedni.
Utrzymywanie klienta w takich poglądach prowadzi do uzależniania od siebie tych pytających, którym prognoza sprawdzi się w całości lub po części. Zwalnia go z konieczności samodecydowania i stanowienia o sobie.

Kształtowanie zasad etycznych zawodu tarocisty i wróżbity powinno odbywać się z uwagi na szeroko pojęte dobro społeczne związane z powszechnością i popularnością tarocistów, tarocistek, wróżek i wróżbitów. W każdej kulturze i w każdym okresie pojawiały się takie osoby i czy się to komuś podoba czy nie, mamy do czynienia z całkiem sporą grupą zawodową. Grupa ta w chwili obecnej nie jest w żaden sposób zorganizowana, brak jej stowarzyszenia i prawnych uregulowań, które mogłyby chronić jakość usług i ograniczyć nadużycia. Dopóki się to nie stanie jedynym weryfikatorem jest sam pytający. Mam nadzieję, że wiedza o powyższych 6 zasadach pomoże wybrać zarówno dobrą wróżkę jaki i kompetentnego tarocistę.

Artykuł opublikowano za zgoda autora
Piotr Horn – tarocista, nauczyciel tarota, muzykoterapeuta, założył i prowadzi Akademię Tarota oraz Centrum Tarota www.piotrhorn.pl. Prowadzi seanse indywidualne i online, specjalizuje się w Biznes Tarocie, Tarocie Karmicznym, Osobistym oraz Analizie Związków.

Tarot przez internet

Współczesność otwiera przed nami nowe możliwości. Internet i telefon są źródłem informacji i sposobem przekazywania wiadomości. Czy w sprawach tak subtelnych jak doradztwo osobiste, pomoc psychologiczna, współczesność stworzyła nowy skuteczny wymiar kontaktu? Czy w tak istotnych sprawach, gdy niezastąpiona jest pomoc drugiej osoby, kontakt on-line zdaje egzamin?

Konieczność czy wybór ?

Polska to nie Australia, gdzie odległość przekreśla możliwość kontaktu osobistego z nauczycielem i dzieci zmuszone są uczyć się przez radiotelefon. Jednak w naszym kraju odległość może być skuteczną przeszkodą. Podróż z najdalszego zakątka Polski do jej centrum może zająć większą część dnia. Niska jakość polskich dróg, pozostawiająca sobie wiele do życzenia komunikacja kolejowa i koszta nie sprzyjają przemieszczaniu się. Unikamy więc podróży jeśli to możliwe. Istotne są również koszta podróży. Nawet jednorazowy wyjazd z Wrocławia do Warszawy, nocleg, posiłki, mogą pochłonąć znaczne kwoty. Z pewnością przekroczą one koszt spotkania z tarocistą. Dla wielu kontakt internetowy jest jedyną możliwością uzyskania pomocy.

Kontakt on – line

Rozmowa jest wymianą informacji. Kontakt on–line jest sposobem przekazywanie informacji. Brak jednak kontaktu osobistego. Komunikacja werbalna to 7% przekazu jaki do nas dociera, pozostałe to mimika twarzy, ton głosu ale również kontekst w jakim prowadzimy rozmowę i procesy podświadome (kojarzenie). Czy w owych 7% można zawrzeć istotne informacje, które mogą pomóc drugiemu człowiekowi i w czym?

W przypadku rozmowy tekstowej całość przekazu to tekst pisany. Nie jest to zwyczajna rozmowa, ale błyskawiczna korespondencja. W tym wypadku owe 7% stanowi całość przekazu. Szybkość z jaką docierają do nas komunikaty zwrotne pomaga upewnić się czy jesteśmy rozumiani. Nie możemy więc rozmowy przez komunikator typu Gadu–Gadu rozpatrywać jako zwykłą rozmowę i tym sposobem mierzyć jej jakość.

Korespondencja obywa się w czasie. Przerwy w korespondencji (czas między pytaniem, a odpowiedzią) stwarza przestrzeń, którą wypełniają emocje pytającego. W ten sposób „powierzając swoje sprawy drugiej osobie” możemy zdystansować się do problemu, przed tym, jak otrzymamy odpowiedź. Ta swoista rytualność i porządek pozwala zdystansować się do informacji i w określonym stopniu uwolnić emocje.

Brak osobistego kontaktu kompensuje fakt, że zapis rozmowy pozostaje w archiwum komunikatora tym samym możemy wrócić do trudny analitycznych treści, które trudno przyswoić gdy na życiowe sprawy patrzymy przez pryzmat emocji.

Rozmowa głosowa Skype

Rozmowa głosowa prowadzona przez Internet niczym nie różni się od rozmowy telefonicznej. Ważnym szczegółem jest to, że jest bezpłatna. W przypadku długich tarotowych seansów to bardzo ważny element. Ciągle zastanawianie się, ile będzie kosztowała następna minuta nie sprzyja koncentracji uwagi, która jest niezbędna podczas seansu. Nie zawsze jednak ilość słów przekłada się jakość, stąd wiele osób wybiera kontakt pisany z możliwością zajrzenia do archiwum komunikatora. Ostatecznie jednak wybór zależy od tego czy jesteśmy wzrokowcami, czy słuchowcami, w więc jak najlepiej zapamiętujemy informacje.

Wróżba przez SMS – y

Wymiana SMS jest również formą komunikacji. Jest to kanał zdecydowanie węższy zarówno z powodu objętości – pojemności wysyłanych treści jak również z powodu kosztów. Niestety muszę przyznać, że serwisy internetowe do perfekcji doprowadziły sposób oczekiwania na kolejny płatny sms od klienta i z trudem powstrzymuje się od zamieszczenia treści przykładowej rozmowy. Mimo wszystko wydaje się, że i ten sposób komunikacji może przynieść rozstrzygnięcie w ważnych sprawach, szczególnie w tych, w których nie ważne co zrobimy, ale istotne jest to abyśmy dokonali wyboru, zdecydowali się na krok do przodu wychodząc z paraliżującej stagnacji.

Problem losowania kart

Technika pracy z tarotem w której istotne jest losowanie kart przez pytającego to tylko jedna ze spekulacyjnych sposobów pracy i wyjaśnienie zasad działania tarota. Osobom zainteresowanym kulisami pracy z tarotem poświęcam artykuł „Kulisy Tarota”. W przypadku pracy online pytający podaje liczby z ustalonego przez tarocistę zakresu. Na podstawie podanych liczb karty losowane są z przygotowanej wcześniej talii.


Standardy i Etyka.

Kontakt on – line sprawia trudność w nawiązaniu kontraktu. Zanim pytający opowiem czego potrzebuje mija znaczący czas pracy. Ja osobiście rozwiązałem ten problem przygotowując scenariusze seansów. Pytający wybierając program wie, jakie pytanie (dziedziny życia) zostaną poruszone. W ten sposób od początku do końca wie za co płaci. Rozwiązuje to również problem pracy na czas gdyż istotna jest realizacja scenariusza i wynikających z niej odpowiedzi. Rozwiązuje to również obawę przez przerwaniem seansu z powodów technicznych. Ze scenariusza wynika co zostało zrobione, a do czego trzeba wrócić.


Łączenia kanałów

Praktykuje się również kontakt łączony. Tarotowe analizy dające dużo do myślenia i obszerne w treść rodzą obawę przed umknięciem najważniejszych informacji. Najczęściej wybierana forma tekstowa zawsze może być podparta rozmową głosową. Ambicją tarocisty jest być rozumianym i interesie prowadzącego jest aby pytający był zadowolony.

Artykuł wstawiony za zgodą autora
Piotr Horn – tarocista, nauczyciel tarota, muzykoterapeuta, założył i prowadzi Akademię Tarota oraz Centrum Tarota www.piotrhorn.pl . Prowadzi seanse indywidualne i online, specjalizuje się w Biznes Tarocie, Tarocie Karmicznym, Osobistym oraz Analizie Związków

Co warto wiedzieć

Początkującemu tarociście analityczne zastosowania tarota sprawia kłopot gdyż sprawdza znajomości archetypów i rozumienie tego, co nazywamy psychologią czy też filozofią tarota. Filozofii tarota i analizy zależności uczymy się poprzez rozważanie znaczeń symboli i praktykę rozkładów.

Tarocista wbrew obiegowej opinii nie musi być dobrym psychologiem, bo nie zawsze istnieje konieczność odwoływania się do wiedzy psychologicznej. Ważniejsze jest doświadczenie indywidualne i rozumienie tarota w odniesieniu do własnego życia.

Pomiędzy tarocistą, a pytającym zachodzi subtelna zależność. Tarocista kończy poprzez prowadzony seans istotny etap własnego rozwoju lub przepracowywania problemu, pytający zaś ten etap właśnie rozpoczyna. Młodzi tarociści nabierają orientacji i świadomości owych zależności w okresie, kiedy wyłania się ich profil klienta. Okazuje się wtedy, że trafiają do nich osoby z podobnymi problemami.

Zaczynamy od siebie, ale po co?

Jak wszędzie, również w tarocie, budujemy fundamenty i od nich zależy późniejszy rozwój tarocisty i jego umiejętności praktyczne. Podstawową czynnością na drodze nauki i poznania tarota jest znalezienie własnego spojrzenia na archetyp. Tym sposobem rozpoczynamy okres pracy nad sobą służący poznaniu własnej natury. Stąd też stwierdzenie: tarot – klucz do wnętrza. Wypisywanie własnych znaczeń kart to nie tylko projekcja na karty wewnętrznej rzeczywistości, to również aktualizacja tego, co faktycznie istnieje w nas, a czego sobie do końca nie uświadamiamy. Mogą to być nie tylko wzorce naszych zachowań, ale również istniejąca w nas mądrość będąca dorobkiem poprzednich pokoleń. Zbliżając się do jungowskiej koncepcji archetypów, praca z tarotem (własnymi znaczeniami kart) może leczyć nas z niskiej samooceny, kształtować naszą indywidualność, uczyć spojrzenia na świat, wspiera proces psychicznego, emocjonalnego i duchowego dojrzewania. Nie jest najmniejszą przesadą stwierdzenie, że tarot leczy, uczy i doskonali.

Mając własne opisy kart zdobyte drogą wolnych skojarzeń dokonujemy introspekcji podświadomości nie tylko w celu poznania siebie. Jest to konieczne, aby w przyszłej pracy z klientem nie przenosić swoich problemów na pytającego. Znajomość siebie jest niezbędna do poznania granic własnych kompetencji. Tu nieoceniona jest praca z kimś, kto posiada już pewne doświadczenie i może pomóc nam uporządkować skojarzenia tak, aby mieściły się one w obrębie archetypów wpisanych w 22 arkana tarota. Mało jest dobrych nauczycieli tarota. Większość nieporadnie przekazuje wiedzę, którą sami znaleźli w książkach. Narzucając „swoje” znaczenia ograniczają ucznia ku jego zadowoleniu z ułatwienia jakie mu zostało zaproponowane.

Może jednak samemu?

W literaturze nt. tarota ciągle brak opisu drogi rozwoju i kształtowania się samego tarocisty, a przecież jest ona archetypowa, opisuje ją więc sam tarot. Mag eksperymentuje, zapisuje swoje doświadczenia w księdze, z księgi tej czytać będzie Kapłanka – strażniczka wiedzy i archetyp zdrowej osobowości, kompetencji i zdolności do wykonywania ról społecznych, z czasem Kapłanka zrzuci maskę aby przerodzić się w motyla-Cesarzową, wypracuje specjalizacje – powstanie indywidualność, nowy styl.

Dogmatycznie, magicznie i niepoważnie brzmią wzmianki o tarocie jako drodze rozwoju osobowości uzasadnione jedynie definicją tarota jako opisem wędrówki głupca przez arkana życia. Refleksyjne publikacje dotyczące tarota jako drogi poznania są zbyt subiektywne i nadmiernie przesycone osobistym doświadczeniem autorów. Nie dają odpowiedniej perspektywy. Autorzy zamiast wskazywać drogę, chwalą się tym, że ją w części pokonali głosząc przy tym o swoich odkryciach mających zbyt osobisty, a za mało uniwersalny charakter. Gdy uczeń posiada odpowiedni dystans i myśli samodzielnie wszystko jest w porządku, w innym wypadku przejmuje ograniczenie swojego nauczyciela. Są nimi błędy w myśleniu, interpretacja symboli, a przede wszystkim utrata własnej indywidualności. Jakże często słyszymy opinie: „mówił z tych kart jakby recytował książkę”.

Jedynie w pracach Flawio Anusza znajdujemy dążenia do jasnego uniwersum w opisie tarotowych szlaków i bezdroży. Zawdzięczamy to samemu tarociście, który z dystansem spogląda na swoje płody, przyznając się, że jego język „falwiuszczyzna” wymaga swoistego uczesania. Brak jest nam biografii tarocisty, która rzuciłaby światło na kształtowania się osobowości i indywidualności tarocisty praktyka. Warto czerpać z ezoterycznych, intuicyjnych opisów, ale jednocześnie nie powinno się traktować ich dogmatycznie, lecz przekładając na własne doświadczenia zachowywać zdrowy rozsądek. W przeciwnym wypadku możemy popaść w zmitologizowany, karykaturalny odlot od rzeczywistości, do której powrót i konfrontacja z nią zniechęci do dalszej nauki. To jedna z największych pułapek zastawionych przez uzależnionych od swojej pozycji tarotowych magów. Wydaje się ona groźniejsza niż pomieszania wynikające z oczytania w rozmaitej literaturze i pogubienia się w subiektywnych, a co gorsze nie integralnych spojrzeniach na archetypy ich autorów. Literatura zbyt często zawiera jedynie spis rozmaitych znaczeń pochodzących od różnych autorów. Taki tarot to collage, w którym nie ma szans na odnalezienie spójnej perspektywy.

W potocznej świadomości w postaci mitu funkcjonuje opinia głosząca, że tarota nie można się nauczyć. Pogląd ten wydaje się zasadny, tylko, jeśli przyjmiemy, że tarota poznajemy, a nie wkuwamy znaczenia kart. Biorąc pod uwagę kwestie predyspozycji należałoby wyjaśnić, iż tarocistą nie zostanie każdy. Aby stać się tarocistą należy się tej funkcji poświęcić. Tak jak w przypadku lekarza, prawnika, nauczyciela i innych społeczna rola tarocisty wymusza określony styl i rytm życia. Wiąże się to z etyką zawodu i obowiązkami.

Inny mit, który dla porządku należałoby wyjaśnić to pogląd jakoby nie można było stawiać kart samemu sobie. Należy przyznać, że jest to szczególnie trudne. Do własnych problemów lub problemów bliskich posiadamy silny stosunek emocjonalny, który utrudnia obiektywną interpretacje. W prowadzonej przeze mnie szkole tarota uczeń rozpoczyna od stawiania kart samemu sobie. Jest to możliwe tylko w formie grup 4-5 osobowych, ten indywidualny charakter kursów daje możliwość otoczenie kursanta szczególna uwagą podczas ćwiczeń. W dużych grupach rozwiązaniem jest przygotowanie interpretacji pisemnie.

No to po co ten nauczyciel?

Rola nauczyciela sprowadza się do pomocy w uporządkowaniu skojarzeń przez właściwe ich przypisanie poszczególnym archetypom. Przykładem błędu, który pojawia się na tym etapie jest stosowanie zamiennie słów decyzja i wybór. Proces podjęcia decyzji przypisujemy karcie Cesarza (arkan IV), wybór zaś karcie Kochankowie (arkan VII). Wybór nie jest decyzją, choć może być bezpośrednio z nią związany jako jej naturalne następstwo. Decyzja posiada element konieczności i oczywistości, brak decyzji związany jest z konsekwencjami, które obiektywnie są nie do przyjęcia. Wybór zaś odbywa się pomiędzy dwoma rozwiązaniami, gdzie jedno rozwiązanie jest obiektywnie lepsze ale oba są do przyjęcia.

Osoby, które mylą pojęcia decyzji i wyboru mają problem z procesami decyzyjnymi i rozważaniem za i przeciw w życiu przy wyborze sposobu rozwiązania problemu. Mylą sytuacje, w których należy podjąć decyzję, z sytuacją, w której należy dokonać wyboru. Sprawia im problem podjęcie decyzji, gdyż uzależniają ją od dokonania wyboru pomiędzy sposobami jej realizacji.

Takie osoby podejmują decyzje pod presją konieczności dokonania wyboru. Stwarza to niepotrzebne napięcia i obniża funkcjonalności działania. Postępowanie zgodnym bardziej z kolejnością wydaje się podjęcie decyzji, a następnie dokonanie wyboru drogi jej realizacji – to proponuje tarot. Wyobraźmy sobie, że stoimy przed decyzja wakacyjnego wyjazdu. Sama kwestia wyjazdu posiada element oczywistości. Wyjazd to nie tylko przyjemność, ale przede wszystkim wypoczynek. To oczywiste, że dla higieny psychicznej i właściwego funkcjonowania konieczny jest odpoczynek. Ten warunek to opisany element oczywistej konieczności. Wybór zaś dotyczy sposobu realizacji decyzji, w tym wypadku przykładowo wyjazdu w góry lub nad morze lub wyboru biura podróży, które zorganizuje nam wakacyjny wyjazd wypoczynkowy. Jeśli uzależniamy decyzje od wyboru nie podejmujemy decyzji przed dokonaniem wyboru. Tak uzależniając decyzję szybko zniechęcamy się. Gdy nie potrafimy dokonać wyboru, nie podejmujemy decyzji i nie jesteśmy konsekwentni. Tracimy siłę i nie wykorzystujemy możliwości.

Artykuł opublikowano za zgoda autora.
Piotr Horn – tarocista, nauczyciel tarota, muzykoterapeuta, założył i prowadzi Akademię Tarota oraz Centrum Tarota www.piotrhorn.pl. Prowadzi seanse indywidualne i online, specjalizuje się w Biznes Tarocie, Tarocie Karmicznym, Osobistym oraz Analizie Związków.

Tarot – filozofia zachodu

Tarot związany z magia, ezoteryką, choć odcięty od okultystycznych związków nadal pozostaje czymś poza kultura. Tymczasem poznając filozofie ( przekaz ) tarota docieramy do fundamentów zachodniej kultury.
Historyczna postać tarota
Fundamentem naszej kultury jest chrześcijaństwo. Religia, która powstała na postumencie mitów i wielobóstwa.. Tarot nie jest czymś odrębnym od kultury zachodniej. W znanej formie 78 kart Wielkich i Małych Tajemnic życia jest młodszy od religii liczącej sobie co najmniej 2000 lat. Jego filozoficzne korzenie sięgają jednak tych samych źródeł, z których czerpali ojcowie Kościoła.
Zdrowy sposób myślenia
1994 rok, to czas kiedy w Polsce następuje wielki rozkwit zainteresowania medycyną naturalną, niekonwencjonalnymi metodami leczenia, psychoterapią alternatywną, wschodem, mistycyzmem i rozmaitymi ruchami, którym w 1997 roku Kościół wypowiedział wojnę, oskarżając je o sekciarstwo. Do tamtej pory wszystko, co zaistniało poza Kościołem stało się złe. Stracili również psycholodzy i psychoterapeuci konwencjonalnych szkół. Trudno, śledząc historię Kościoła, nazwać go tolerancyjnym, czy nawet odszukać przejawy jego akceptacji dla inności wierzeń. Mam osobiście wrażenia, że nie zmieniło się wiele od czasów inkwizycji, prócz braku fizycznych ataków, stosów, tortur itp. Zastanawiam się czy jest możliwe, opierając się na dogmacie, a nie wyjaśnieniu, wytłumaczeniu, wskazaniu na przykładach, budowanie świadomości społecznej. Być może w czasach minionych nie dało się inaczej. Dziś jednak nie ma potrzeby budowania mitów, żeby móc „sprzedać” wartości. Skąd się bierze zatem kryzys wartości? W moim przekonaniu z ich niezrozumienia.

Poniższy tekst to propozycja (nie dogmat, nakaz, przykazanie, czy manipulacja) postawy i sposobu rozumienia tego, co dotyczy nas wszystkich. Najsilniejszym motywem do tego artykułu jest wskazanie drogi powrotnej dla wszystkich ludzi zagubionych gdzieś poza kulturą. Troska ta podyktowana jest obserwacją i empatią dla osób, które błądzą na zielonych łąkach ezoteryki, magii, i fascynacji wschodem. To światło dla ich samotności i niezrozumienia, które związane jest z ich przekonaniem o większej słuszności drogi, którą wybrali wyrzuceni na obrzeża społeczności poza drogę norm i zasad, do których nigdy nie umieli się przystosować bo nie było to możliwe lub nie została im jasno i czytelnie wskazana droga przez kapłanów, dla których ważniejsza jest pielęgnacja zasad niż jednostka.

„Wschód i Zachód, dwa przeciwne kierunki świata, faktycznie nie mogą się nigdy pokryć, ani zamienić miejscami. Każdy z nich obejmuje przestrzeń określoną przez warunki klimatyczne, różnorodną budowę terenu. Rodzi to odmienne relacje pomiędzy człowiekiem i naturą, inny sposób myślenia o świecie.

Według pewnej legendy Bóg stworzył na początku czterech ludzi o odmiennych kolorach skóry i każdego z nich osadził na określonym terenie dając mu określone zadania do spełnienia. Człowiek pozostawiony na wschodzie miał zająć się rozwojem duchowym, zaś człowiek zachodu zdobywaniem świata przez naukę i wiedzę. Zadaniem ich było rozwijanie się i umacnianie siebie nawzajem. Jednakże, gdy powstały ludy, które pozostały z tych pierwszych ludzi zgłębiając przeznaczone im nauki ulegli oni fascynacji i żądzy panowania nad światem. Dlatego Bóg podzielił ich morzami i górami oraz pomieszał ich języki, tak aby nie mogli się porozumiewać i wzajemnie zniszczyć.

Faktycznie kultury wschodu i zachodu są bardzo odmienne. Co innego się je, inaczej żyje, myśli, pracuje, odpoczywa, wyraża radość i smutek. Zderzenie dwóch kultur często prowadzi do licznych nieporozumień. Rodzi się wzajemna fascynacja lub niechęć. Ludzie nieakcpetujący własnej kultury niejednokrotnie poszukują swojego miejsca w innych. Jednakże człowiek pochodzący z określonej grupy społecznej będzie patrzył na świat zawsze przez pryzmat kultury rodzimej. Jest to swoista interpretacja nie zawsze oznaczająca poznanie. Za pomocą innej kultury ludzie próbują budować własne relacje ze światem widzianym w zachodnich kategoriach kulturowych. Dlatego tez powstają liczne konflikty, nieporozumienia, dziwne interpretacje, powstanie różnych sekt. Wiąże się to z odrzuceniem własnych wartości i nieumiejętnym przyjmowaniem innych wartości. Jednakże istnieje możliwość porozumienie i zrozumienia. Warunkiem jest próba poznania i zrozumienia własnej kultury. Myślę, że człowiek silny Kiplinga to taki który, chce poznawać, potrafi słuchać i słucha.”

Autorem tego wypowiedzenia jest  Julia Podpora.
Uniwersytet Warszawski, Indologia 1994 rok.

Podsumowanie
Tarot to brama poza kulturę, to przejście z mrocznej katedry dogmatu, na zielone łąki ezoteryki. Ta sama brama stanowi furtka do zrozumienie kultury, i życia społecznego, zasad moralnych i tego co stanowi dogmat lub komunał. Faktor istniejący gdzieś w nas od zawsze. Tarot stanowi najmniejszego nawet zagrożenia dla kultury, religii, a nawet wiary. A wręcz przeciwnie jest szansa do umocnienia wiary, zrozumienia siebie i swojej kultury. Tylko lęk jego przeciwników przed nieznanym, przed tym co mogło by uświadomić im kruchość ich ślepej wiary i zasad, które trakcja jako jedyną prawe eliminuje tarota i czynni go czymś groźnym, niepojętym, obcym.

Artykuł wstawiony za zgodą autora
Piotr Horn – tarocista, nauczyciel tarota, muzykoterapeuta, założył i prowadzi Akademię Tarota oraz Centrum Tarota www.piotrhorn.pl. Prowadzi seanse indywidualne i online, specjalizuje się w Biznes Tarocie, Tarocie Karmicznym, Osobistym oraz Analizie Związków