Tarot

Kupno kart i pewne zdarzenie po 15 minutach

by admin on lut.10, 2009, under Artykuły użytkowników

Pare dni teemu kupilam sobie w sklepie talie Tarota i 15 minut pozniej wracajac z nimi i moja rodzina do domu na rowerach, moja corka przewrocila sie, spadla z roweru i zlamala reke. Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, ze jest dobra rowerzystka i przewracala sie juz nie raz nie robiac sobie krzywdy. Czy to jest jakis znak? Moze nie powinnam sie zajmowac Tarotem? A moze cos wrecz odwrotnego? Prosze o opinie, bo troche jestem przestraszona Dzieci wazniejsze
Pozdrawiam
Ula




5 Comments for this entry

  • Piotr Horn

    Zakładając, że to nie przypadek można próbować wyciągać wnioski.

    Ale do czego doprowadzą te wnioski? Połączone z obawami, lękiem, a przede wszystkim mitami na temat tarota: tarot narzędzie zła, które (przeklęte) prowadzi do … łamania nóg przez córki? Dość absurdalne prawda ?

    Trudno o konkluzje – jednoznaczne podsumowanie.Ale…

    W świecie ezoteryki istnieje zagadnienie „pracy z lustrem”. Zakłada się, że to co widzimy na zewnątrz siebie i nie akceptujemy jest odpowiednikiem tego co się dzieje w nas, a czego sobie nie uświadamiamy.

    Niektórzy interpretują fakt złamania nogi jako manifestacje oporu przed podążaniem do przodu w życiu. W tym wypadku jednak mowa tu nie o Pani problemach, ale córce. Być może dziewczynka ma oporu przed podążaniem do przodu – a może (zważywszy, że chodzi to o rower) podążać chce za szybko ? Zamiast analizowac przyjrzałbym sie dziecku poprostu tak jak rodzic powinien.

    Córka jako „lustro” być może wskazuje (odzwierciedla) Pani opór do podążaniem w przód. Może właśnie ścieżką tarota. I nie dziwie się jeśli tak jest bo z tak mitycznymi przekonaniami z których zapewne biorą się emocje przebijające przez Pani list moja podświadomość (cały ja) również buntowałbym i opierał się przed taka drogą.

    Może też chodzić o inne procesy związane z Pani życiem. Nie wiem.

    Z takim sposobem myślenia jaki zaprezentowałem trzeba bardzo uważać.
    Najlepiej traktować taki sposób patrzenia na świat jako pewien punk widzenia.

  • ulazeta

    Moze nie ma w tym wielkiej roznicy, jednak zlamala nie noge tylko reke. Zastanawia mnie splot chronologiczny tych dwoch zdarzen, tak male odstepstwo czasowe (15 minut). Nie uwazam Tarota za „przeklete narzedzie zla”. Nie mam mitycznych przekonan i nie buntuje sie przed „taka droga” jak Pan napisal. Moje nastawienie bylo pozytywne.

    Bedac z nia w szpitalu juz wtedy pomyslalam ze to dziwny splot zdarzen. Czy czasem kupno kart nie mialo z tym czegos wspolnego. Dwa dni pozniej, kiedy siegnelam wreszcie do kart i dolaczonej do nich ksiazeczki (po hiszpansku) i przeczytalam jedno z pierwszych zdan az mnie zatkalo. Oto tlumaczenie:

    „Nie ma zadnej reguly zwiazanej z kupnem kart Tarota. Przesad utrzymuje, ze kupno wlasnych kart przynosi pecha, jednak pecha moze przyniesc rowniez podarowanie kart przez kogos innego”.

    Czy mam rozumiec ze to tylko pech jednorazowy, ktorego nie warto roztrzasac, czy tez to jakis znak ze mam karty zostawic. A moze wrecz przeciwnie? Moze to potwierdzenie wejscia na wlasciwa sciezke? A moze to najzwyczajniej w swiecie po prostu przypadek.

    Nie pisze tego aby kogokolwiek przestraszyc, czy zniechecic do Tarota, jednak cos takiego napisali w ksiazce i… sprawdzilo sie. Podkreslam, ze ksiazeczke przeczytalam PO zdarzeniu, wiec nie mozna mowic o jakimkolwiek nastawieniu psychicznym.

    Wiecej informacji, projektantem talii jest Emma Garner i kupiona byla jako komplet z ksiazeczka „The Art of Tarot”. Czy to znana talia?

  • spiryt

    Tarot obraca się przeciwko swemu właścicielowi i nagle zaczyna się sypać w życiu.
    Oczywiście, że może się obrócić przeciwko swemu posiadaczowi- dokładnie tak samo jak np. młotek u stolarza, albo samochód do taksówkarza.
    Tarot jest, dlatego tak fascynującym narzędziem, bo służy do obiektywnego dywigowania tego, w jakich kierunkach mogą potoczyć się wydarzenia. Jeśli pokazuje ewentualne kiepskie obroty koła fortuny zawsze równocześnie wskazuje jak to zmienić lub obejść.
    Jeśli my ciągle unikamy okoliczności , które są cennym dla nas życiowym doświadczeniem…to rzeczywistość musi używać coraz silniejszych środków by zwrócić naszą uwagę, aż wreszcie pojmiemy. Obwinianie za to talii kart, jest jak obwinianie prezentera pogody o wichurę.
    Myślę że gdy kupiłyście talię kart – sygnały z rzeczywistości zaczeły się dziać szybciej(pewnie któraś z was może posiadać całkiem niezły talent do tego by zajmować się Tarotem) Obwinianie kart ( w tej sytuacji) o wypadek – przypomina mi trochę sytuację gdy rodzic kupuje- konia- dla swego dziecka, lecz gdy w trakcie jazdy zrzuca on ją na ziemie rodzice doszukują się przyczyny w szaleństwie zwięrzęcia.
    TAROT to narzędzie- Jeżeli masz wrażenie że karty ci szkodzą to doprowadziłaś do sytuacji gdzie ogon macha psem!
    Pozdrawiam WSZYSTKICH

  • ulazeta

    Mysle, ze chyba zle sie sformulowalam moje pytanie. Nie chodzi o to, ze obwiniam karty o to, ze moja corka zlamala reke. Prosilam po prostu o interpretacje tego zdarzenia w swietle tego, ze kupilam karty chwile wczesniej. Dopiero zaczynam przygode z Tarotem i pomyslalam, ze moze Wam latwiej bedzie to jakos wytlumaczyc.
    Ula

  • Piotr Horn

    W myśl przytaczanej filozofii – ręka – to problemy z dawaniem lub braniem zależy, która?

    Prowadziłem kiedyś terapię osobie pochodzącej z rodziny zagorzałych ateistów. Podświadomie wierzya w wiele błędnych przekonań jakie zaszczepia nam kultura. Tu również mówimy o przekonaniach głęboko tkwiących w podświadomości prowokujące, wpływające na zdarzenia.

    Mam wrażenie, ze Pani bardzo chce uwierzyć, że to nie był przypadek. Dlaczego ?

    Z cytowanego fragmentu wynika za autor, nie wierzy w przesąd. Nie daje mu wiary. Zaprzecza aby pojawianie się – określone sploty zdarzeń było regułą. Przychylam się do tego punku widzenia. Krok, który Pani pokazałem, jaki można zrobić analizując sytuację może przynieść efekty. Myślenie, że to zła droga również. Ale jakie ?

    Czy ta ścieżka będzie właściwa? Moim zdaniem na pewno nie w sytuacji w której zacznie Pani przyjmować tylko jeden punk widzenia, a więc wierzyć ! (sens karty księżyc)

    Karty, które przytaczasz są bardzo interesujące. Nie znam ich. Te które są pod podanym linkiem mają klasyczną symbolikę. Tak sądzac sugeruje: porównać Kapłana V z Eremitą IX.

    z poważaniem
    P.H.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.

Looking for something?

Use the form below to search the site:

Still not finding what you're looking for? Drop a comment on a post or contact us so we can take care of it!

Visit our friends!

A few highly recommended friends...

Archives

All entries, chronologically...