Pierwsze kroki w tarocie
by evcia on lut.10, 2009, under Artykuły użytkowników
Jestem tu o raz po raz pierwszy. Zawsze bałam się stawiania mi kart i dwa tyg. temu odwazyłam się, do dziś przeżywam wróżbe jaka otrzymałam i sama nie wiem czy powinnam wierzyć. Niemniej jednak czuję silny pęd by nauczyć się stawiania Tarota, wiem że potrzebne sa do tego specjalne predyspozycje no i przyznam że czuję dystans do Tarota, chyba moge powiedziec że się go boję…kto mi podpowie jak sprawdzić siebie by sie upewnić czy moge tym się zajmować?

Luty 10th, 2009 on 02:16
U MNIE W RODZINIE TAROT BYL STAWIANY OD KAD PAMIETAM I ZAWSZE SIE SPRAWDZAL,OD MOJEJ PRABABKI CECYLJI, TERAZ STAWIA MOJA MAMA I CIOTKA JA TEZ SIE NA TYM ZNAM ALE ZAWSZE ZASIEGAM OPINI U INNYCH TAROCISTOW,UWIEZ! TO DZIALA! NAPISZ DO MNIE NA ADMIN@MASTERFUKSA.COM TO POGADAMY
MIESZKAM W USA W NY
PETER
A CO DO PREDYSPOZYCJI TO KAZDY JE MA MUSISZ TYLKO MIEC SWOJE KARTY I NIKT ICH NIE MOZE DOTYKAC
POZDROWIENIA
Luty 10th, 2009 on 02:17
Proponuję wskoczyć na głęboką wodę,jak nie utoniesz z nurtującym Cię pytaniem to będzie Ci dane. Tylko nie odpływaj za szybko ze szczęścia
Luty 10th, 2009 on 02:19
ja chcialem tylko spytac – jak oczyscic karty?
z tego co wiem to mozna sie oczyscic.. myjac rece pod biezaca woda – wiadomo – woda co plynie zmywa z nas zle energie.. ale jak usunac taka z kart ? podobno przy seansach bezposrednich osoba przeklada karty (ta ktorej wroze).
moze to bledna wskazowka?
Dziekuje za odp
Luty 10th, 2009 on 02:20
Po każdym stawianiu kart nalezy je oczyścić, robi się to przesuwając kartami nad płomieniem świecy kilka razy, oczywiście z niewielkiej odległości ale nie na tyle by się nie sparzyć i nie podpalić kart
Luty 10th, 2009 on 02:21
Spoko… myslalem ze tak trzeba… ale nie bylem pewien
balem sie ze karty trzeba bedzie plukac :D:D:D:D
smieszylo mnie to ale bardzo dziekuje za odpowiedz