Wróżenie sobie
by maja on lut.10, 2009, under Artykuły użytkowników
Czy można wróżyć samej sobie ?
O ile w ogóle mogę takie pytanie zadać.
Pozdrawiam
Majka
by maja on lut.10, 2009, under Artykuły użytkowników
Czy można wróżyć samej sobie ?
O ile w ogóle mogę takie pytanie zadać.
Pozdrawiam
Majka
Use the form below to search the site:
Still not finding what you're looking for? Drop a comment on a post or contact us so we can take care of it!
Luty 10th, 2009 on 01:16
Wróżenie sobie to przypuszczalnie jedna z trudniejszych rzeczy, z jakimi przychodzi sie skonfrontować rozpoczynającemu praktykę tarociście (choć oczywiście jest to relatywne i znam osoby którym przychodziło to bez najmniejszych problemów). Cała trudność we „wrózeniu sobie” polega na tym ze najtrudniej jest nam znaleźć dystans właśnie do siebie samych. Przeszkadzać mogą emocje, lęki, nasze oczekiwania i widzimy wtedy to, co bardzo chcemy zobaczyć lub wręcz przeciwnie uparcie ignorujemy komunikaty kart. Nie bez powodu mówi się, że lekarz nie powinien leczyć członków własnej rodziny.
Zdarza się, że osoby po rozłożeniu kart zgarniają je ze stołu mówiąc „bez sensu”, „nic nie rozumiem”, „nie może tak być, przecież ja wiem, że jest / będzie inaczej”. Jednak ile razy zdarzało mi się konsultować takie pozornie bezsensowne rozkłady z kursantami tyle razy okazywało się przy bliższym wejrzeniu, że jest tam i sens i logika….
Czy zdarza mi się rozkładać karty dla siebie? Owszem. Na pewno nie często, bo w końcu gdzieś trzeba rozgraniczyć życie zawodowe od prywatnego Zazwyczaj działo się to w sytuacjach, w których miałam jakieś przeczucia i potrzebowałam ich sprecyzowania.
Pozdrawiam
Monika
Luty 10th, 2009 on 01:17
A czy to nie przynosi pecha ?
Luty 10th, 2009 on 01:17
Nie
Luty 10th, 2009 on 01:18
Ja raz wywaliłem karty jak sobie wróżyłem bo mi sie nie zgadzało
Luty 10th, 2009 on 01:21
Wyrzucanie i palenie kart kojarzy mi się z dziecinnym zachowaniem. To jest jak wycinanie ze zdjęcia znienawidzonej osoby.
Emocje i konfrontacja
Jeśli Ci się nie zgadzało „Niegodziwy”, dlaczego wywołało to w Tobie takie emocje?
Rozumiem jednak jak bardzo można się bać, i jak bardzo chce się uciec od tego, „co zobaczy się” w kartach. Trudno jest zaakceptować, że nie ma w kartach tego, co chce się ujrzeć. Gdy okazuje się ze rzeczywistość jest inna niż chcemy, aby była boimy się. Wali się nam świat na głowę. Świat stworzony tylko w naszym umyśle.
Jeśli pamięta się, ze ten sam rozkład niesie odpowiedz na pytanie jak zmienić obserwowana tendencję, łatwiej jest się konfrontować.
Zamiary
Wiele osób sięgając po tarot robi to z zamiarem podniesienia swojej samooceny, manipulacji, nawet władzy. Intencje „chce wiedzie” trzeba zamienić na „chce rozumieć i pomóc”
pozdrawiam
i życzę wytrwałości
tak jak muzyka zaczyna się w głowie nie na gryfie gitary
tak i tarot sprawa umysłu nie kart
Marzec 28th, 2009 on 17:13
JA NIE WROZE SOBIE ALE LOSUJE KARTE DZIENNA
Styczeń 24th, 2010 on 17:51
Witam na forum
Jestem nowa.
Wróżę sobie rzadko. Zawsze staram się przedtem wyciszyć emocje. Pytam o naprawdę istotne dla mnie sprawy. Karty nigdy mnie nie zawiodły, aczkolwiek odpowiedź często była sprzeczna z moimi oczekiwaniami.
Reausumując, wróżenie sobie ma sens, jeśli pytamy o rzeczy ważne , nie ,,męczymy” kart, jesteśmy odważni i gotowi na niekoniecznie przyjemny (lecz zawsze konstruktywny) rozkład kart.
Pozdrawiam !